Witold Kwaśnicki

Własność, Wolność, Odpowiedzialność i Wzajemne zaufanie

Wpisy z okresu: 5.2011

Wczoraj przeczytałem wywiad z bardzo znanym neurobiologiem polskiego pochodzenia,  prof. Richardem Frąckowiakiem pt. ‘Tajemnice mózgu’.  Z zamieszczonej pod tym artykułem notatki wynika, że wychowywany był w patriotycznej rodzinie („syn polskiego oficera i łączniczki AK – urodził się w Wielkiej Brytanii”). Prowadząca wywiad Katarzyna Siwiec rozpoczęła od pytania „Czy nazwiska Adolf Beck albo Napoleon Cybulski są rozpoznawalne dzisiaj w świecie?”  Znamienna jest odpowiedź profesora Frąckowiaka:Pierwszy raz słyszę…”.  Gdybym to ja prowadził ten wywiad to w tym momencie z pewnością odpowiedziałbym Panu profesorowi mniej delikatnie. Na szczęście nie prowadziłem go i Pani Siwiec wytłumaczyła spokojnie sławnemu profesorowi, że to „dwaj krakowscy pionierzy neurologii sprzed ponad 100 lat. Adolf Beck, asystent Zakładu Fizjologii UJ, pierwszy w świecie zarejestrował elektryczną aktywność mózgu zwierząt. Natomiast kierujący Zakładem Fizjologii UJ Napoleon Cybulski – odkrywca adrenaliny (trzykrotnie nominowany do Nagrody Nobla) – po raz pierwszy użył kondensatora do stymulacji nerwów, analizując zmiany w pobudliwości mięśni. Czyli przesadą jest twierdzić, że to właśnie w Krakowie narodziła się prężnie rozwijająca się dziś w świecie dziedzina – neuronauka?”.

Do informacji o Adolfie Becku i Napoleonie Cybulskim można szybko dotrzeć w internecie, choćby na Wikipedii. W tym momencie pomyślałem o patriotycznej postawie, o czym pisałem w poprzedniej notatce.
Może krzywdzę profesora Frąckowiaka, ale jest wielce prawdopodobne, że gdyby zapytać go czy jest polskim patriotą to odpowiedziałby, że tak, bo … ( i tutaj mógłby paść argumenty w stylu: wychowany w rodzinie patriotycznej w której cały czas mówiło się po polsku i której przodkowie walczyli ‘za wolność naszą i waszą’, że kultywuje polskość, że mówi płynnie po polsku, itp.).

Dla mnie patriotą okazałby się, gdyby, będąc tak sławnym neurobiologiem, przy każdej nadążającej się okazji, czy to będąc na konferencjach, czy wykładając studentom, podkreślał, że i w jego dziedzinie Polacy, mimo ciężkiej historii i 123 letniego braku prawdziwej niepodległości, pracowali i mogą się poszczycić znamienitymi osiągnięciami naukowymi. Niestety profesor wykazuje się daleko idącą ignorancją. Ale co ciekawsze jego odpowiedź na informację o Becku i Cybulskim jest chyba trochę arogancka: Niestety. Ciągle coś robicie nie tak. Może ich publikacje ukazały się tylko po polsku?” Panie profesorze, nawet gdyby ich ważne publikacje ukazały się po polsku,to cóż stoi na przeszkodzie przetłumaczyć je na angielski i postarać się by wzmianka o nich znalazła się we współczesnych podręcznikach do neurobiologii? To według mnie byłoby prawdziwie patriotyczne.

P.S. Chyba Friedrich von Hayek miał racje pisząc, że:  "Fizyk, który jest tylko fizykiem, może być pierwszej klasy fizykiem i najbardziej wartościowym członkiem społeczeństwa. Ale wybitnym ekonomistą nie może być ktoś, kto jest tylko ekonomistą. Ekonomista, który jest tylko ekonomistą, jest nie tylko skończonym nudziarzem, lecz jest wręcz niebezpieczny."

Wiele dyskutuje się ostatnio o patriotyzmie. A wielu polityków ma ‘pełną gębę’ frazesów o patriotyzmie.
Z patriotyzmem jest podobnie jak z odpowiedzialnością społeczną przedsiębiorcy. Jak mówił Milton Friedman (i wielu innych, np. w podobnym duchu wypowiadał się guru zarządzania, Peter Drucker), że jedyna, prawdziwa odpowiedzialność społeczna w biznesie to „robić zysk”. Jak będzie się miało duży zysk w działalności na rynku to znaczy, że konsument będzie zadowolony, a rzadkie zasoby będą wykorzystane najefektywniej.  Podobnie z patriotyzmem, gdy ja jako obywatel będę robił wszystko by lepiej żyło się mnie i moim najbliższym (rodzinie) to i w mojej ojczyźnie będzie lepiej. W tym kontekście, aż prosi się zacytować Adama Smitha, który w Bogactwie narodów w 1776 roku napisał: „To co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny,nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa.”
Największym patriotą jest się zatem wtedy kiedy dba się o wolność swoją i innych, o to by być odpowiedzialnym za samego siebie i decydować samemu o tym jaka ma być przyszłość moja i mojej rodziny. By nikt inny nie decydował o tym co mam robić, albo czego mi nie wolno robić.
Taki wzorzec patriotyzmu prezentował bohater wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, kapitan Preston, który 19 kwietnia 1775 roku walczył w bitwie pod Concord, bitwie która zainicjowała amerykańską walkę o niepodległość. W 1842 roku Preston, mając wtedy już 91 lat, był przesłuchiwany przez sędziego Mellena Chamberlaina. W przesłuchaniu tym sędzia chciał koniecznie poznać powody dla których kapitan walczył przeciwko Brytyjczykom. Znamienna jest wymiana zdań pomiędzy sędzią a Prestonem (podaję za Thomas E.Woods, Niepoprawna politycznie historia Stanów Zjednoczonych):

„Chamberlain: Czy chwycił pan za broń z powodu zbyt dużego ucisku?
Preston odpowiedział, że nigdy nie odczuwał ucisku.
Chamberlain: Czy przyczyną była ustawa stemplowa?
Preston: Nigdy nie widziałem żadnego z tych stempli.
Chamberlain: Podatek herbaciany?
Preston znowu odpowiedział, że nie.
Chamberlain: Czytał pan Johna Locke’a i innych teoretyków wolności?
Preston: Nigdy o nich nie słyszałem. Czytaliśmy tylko Biblię, katechizm, psalmy i hymny Wattsa oraz almanach.
Chamberlain: Dlaczego więc pan walczył?
Preston: Młody człowieku, ruszyliśmy na nich dlatego że zawsze o sobie decydowaliśmy i tak miało być na zawsze, a oni uważali inaczej.

Uczmy się od patrioty, kapitana Prestona, decydować o sobie zawsze, i niech tak pozostanie na zawsze.

Dzisiaj nie sposób nie odwołać się do słów Jana Pawła II: „..człowiek swoją głębszą tożsamość ludzką łączy z przynależnością do narodu, swoją zaś pracę pojmuje także jako pomnażanie dobra wspólnego wypracowanego przez jego rodaków, uświadamiając sobie przy tym, że na tej drodze praca ta służy pomnażaniu dorobku całej rodziny ludzkiej” (Elementarz Jana Pawła II dla wierzącego,wątpiącego i szukającego, WL Kraków 2001). 


  • RSS