Prof. Krzysztof Rybiński zwrócił na swoim blogu uwagę na wywiad jaki udzielił Graffiti Polsatu:


http://www.rybinski.eu/2012/11/wywiad-w-dzisiejszym-graffiti-polsatu/

Wywiad ten można obejrzeć pod:


http://www.ipla.tv/Graffiti-krzysztof-rybinski/vod-5620726#page_container

Powiedział on tam, że ‘oszczędności w Europie potęgują recesję … gdy spada popyt, ludzie wydają mniej pieniędzy a przedsiębiorcy nie mają komu sprzedać towarów. … Jak się jeszcze obetnie wydatki, to zwalnianie urzędników oraz obcinanie różnych programów inwestycyjnych powoduje, że zapaść będzie jeszcze większa. …  Cięcie wydatków w czasach recesji pogłębia recesję i to widać dzisiaj w całej Europie. … Europa ma też problem z długami, i gdyby nie cięcie wydatków, to być może długi rosłyby jeszcze szybciej. - I tak źle, i tak niedobrze.”

Aż żal komentować. Kolejny raz wychodzi z prof. Rybińskego typowy keynesista. Nie po raz pierwszy zresztą. Ponad rok temu mówił o ‘śmiesznych idealistach wolnego rynku’.


http://kwasnicki.blog.pl/2011/06/23/smiesznym-idealistom-wolnego-rynku/

Użyte przez Rybińskiego słowo ‘oszczędności’ jest kolejnym pomieszaniem pojęć, bo nie o oszczędności tutaj chodzi a o to by UE i rządy mniej wydawały, by cięły wydatki, czyli by w mniejszym stopniu ograbiały swoich obywateli. Więc zdaniem Rybińskiego zmniejszenie wydatków spowoduje pogłębienie recesji. Karkołomna teza. Gdyby tak było, to idąc metodą Bastiata, można postulować by rozwijać się gospodarczo należałoby zwiększyć wydatki, może nawet zabrać wszystko ludziom i niech to rządy decydują jak wydawać ich pieniądze?

Jak pokazują różne badania, każde zwiększenie wydatków państwowych o 10% powoduje w długim okresie spadek wzrostu gospodarczego o ok. 1%  (po 50 latach jesteśmy ubożsi o ok. 40% w stosunku do sytuacji kiedy to sami, a nie rządy, wydawalibyśmy swoje pieniądze).  Już dawno należało obciąć radykalnie wydatki państw  i samej UE, a wtedy może już zapomnielibyśmy o tym, że był kryzys (tak jak to uczynił w 1920 roku  prezydent Warren Harding w USA, kiedy w ciągu jednego roku obciął wydatki  o 65%, i po półtora roku Amerykanie zapomnieli, że był kryzys – patrz np. ‘Kryzys o którym nie słyszeliście’ na
http://www.pafere.org/artykuly,n660,kryzys_o_ktorym_nie_slyszeliscie_19201921.html
)

Nie będę jednak tutaj się rozpisywał i drążył niedorzeczności w opiniach wyrażanych przez prof. Rybińskiego, zwrócę jeszcze tylko uwagę  na pozytywne elementy jego wystąpienia (stąd ‘Rybiński pełen sprzeczności’). Gdzieś od trzeciej minuty tego wywiadu Rybiński zaczyna mówić całkiem rozsądnie. Mówi o absurdach działań w UE, o marnotrawstwie ogromnych pieniędzy przez biurokratów, zwraca też uwagę, że po prostu nie ma co się oglądać na jakiekolwiek pieniądze zewnętrze, że trzeba po prostu zabrać się do roboty, a przede wszystkim sprzyjać przedsiębiorczości.

Zadaję sobie pytanie, czy prof. Rybiński kontroluje to co mówi, czy w tym słowotoku zdaje sobie sprawę z ogromnych sprzeczności występujących w jego wypowiedziach?