Witold Kwaśnicki

Własność, Wolność, Odpowiedzialność i Wzajemne zaufanie

Wpisy z okresu: 4.2016

Przepraszam, ale dzisiejszy wpis będzie trochę impulsywny. Właśnie przeczytałem kolejny artykuł prof. Stiglitza, stąd ta moja impulsywność.

Noblista pisze: „Zasadniczym problemem, który od kryzysu nęka gospodarkę globalną i który nieco się nasilił, jest bowiem brak zagregowanego popytu globalnego.” To typowa retoryka interwencjonistów. Jak słyszę tego typu zaklęcia (inne to np. ‘konsumpcja napędza PKB’, czy ‘rozwój gospodarczy pchany jest eksportem’, to zaczynam się telepać w środku.) Prof. Stiglitz nie widzi w tym co pisze wewnętrznych sprzeczności. Naigrawa się, że „W modelach tych kluczowe narzędzie polityki pieniężnej stanowi stopa procentowa, którą można – jak pokrętło termostatu – przesuwać w górę i w dół, żeby zapewnić uzyskanie przez gospodarkę dobrych wyników”. Przecież on dokładnie tak samo myśli, też uważa, że ma takie pokrętło, którym może zwiększyć popyt (‘zagregowany popyt’!).

Wielki (chciałoby się napisać zadufany w sobie, ale takiemu maluczkiemu ekonomiście jak ja nie wypada tak pisać) Noblista pisze „Tym, co powinny zrobić banki centralne, jest skupienie się na dopływie kredytu, co oznacza przywrócenie i utrzymywanie zdolności i chęci lokalnych banków do pożyczania pieniędzy MŚP.” Problemem jest, że, jak pokazuje doświadczanie (o czym chyba prof. Stiglitz powinien wiedzieć), małe i średnie przedsiębiorstwa bardzo niechętnie biorą kredyty i wolą swój rozwój opierać na zakumulowanym zysku, na kapitałach własnych. Tego co potrzebują to nie przeszkadzania im, dania swobody działania, mniejszych uciążliwości (nie tylko podatkowych, generalnie administracyjnych),stabilności prawa. Najbardziej ogólnie: potrzebują dbałości instytucji publicznych o ich własność.  

Dalej prof. Stiglitz pisze: „Płynącą z tego ważną lekcję można zawrzeć w starym porzekadle: „śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu”. Jeśli banki centralne wciąż będą posługiwać się błędnymi modelami, to będą nadal popełniać błędy.” Znów profesor zapomina starą metodologiczna prawdę: ‘każdy model jest błędny’. Posługiwanie się jakimkolwiek modelem do prowadzenia tzw. polityki gospodarczej, monetarnej, fiskalnej, …, wcześniej czy później doprowadza do katastrofy. Naturalnie przedsiębiorcy też posługują się modelami, tylko, że oni te modele traktują jako narzędzie ułatwiające im bieżące decyzje, i jeśli widzą, że ‘coś jest nie tak’ to porzucają szybko taki model i szukają innego narzędzia, a bardzo często odwołuję się wtedy do swoje intuicji, doświadczenia.

Istnieje też jeszcze  inna zasadnicza różnica pomiędzy przedsiębiorcami a politykami gospodarczymi (i ekonomistami im doradzającymi). Jeśli jakiś przedsiębiorca popełni błąd to traci na tym on i jego firma (i najczęściej jest to nauczka dla innych przedsiębiorców ‘by nie iść tą drogą’). Natomiast kiedy błąd popełnia polityk gospodarczy to dotyka to milionów ludzi w danym społeczeństwie i wszyscy na tym tracą (najczęściej poza tym politykiem, bo on zawsze znajdzie usprawiedliwienie, że przecież chciał dobrze, to tylko inni mu przeszkadzali). W odróżnieniu od przedsiębiorców, politycy gospodarczy nie uczą się na swoich błędach i nie jest to sygnałem dla innych polityków by nie iść tą droga’.

Zakończę pytaniem: A jaką ma pewność prof. Stiglitz, że jego model jest dobry, a nie błędny?

Wróciłem z XXIX Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej (OWE), której hasłem przewodnim było „Nierówności społeczne a rozwój gospodarczy”. W ostatnim etapie zawodów wzięło udział 101 uczniów szkół średnich. W pierwszym dniu zawodnicy mieli do rozwiązania zadanie analityczne, musieli wypełnić test wielokrotnego wyboru składający się z 30 pytań i napisać esej na temat: Wyjaśnij czym jest, zapisana w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, społeczna gospodarka rynkowa. Oceń sposób realizacji tej idei w naszym kraju po 1989 r. w kontekście przeciwdziałania nierównościom społecznym. W drugim dniu każdy z zawodników miał za zadanie przedstawić przed komisją prezentację na jeden z pięciu problemów i odpowiedzieć na jedno z piętnastu pytań.

Będąc jednym z jurorów miałem m.in. do sprawdzenia 30 esejów. Eseje były generalnie na dosyć dobrym poziomie merytorycznym, zastanowiła mnie jednak duża jednostronność wypowiedzi i brak krytycyzmu w stosunku do poglądów podręcznikowych (głównego nurtu). Dotyczyło to zarówno bardzo pozytywnego stosunku do koncepcji ‘społecznej gospodarki rynkowej’ jak i bardzo negatywnego spojrzenia na znaczenie nierówności społecznych. Jedynie w dwóch pracach znalazłem wątki mówiące o tym, że nierówności społeczne mogą odgrywać pozytywną rolę bodźca do działania i mogą być siłą napędową gospodarki, oraz krytyczne uwagi odnośnie cech które uczniowie przypisywali społecznej gospodarce rynkowej, takich jak programy opieki socjalnej, ochrony zdrowia, państwowych programów emerytalnych, redystrybucji dochodów. Odniosłem wrażenie, że idee etatystyczne dominowały w odpowiedziach uczniów. Wieczorem pierwszego dnia zawodów poprosiłem organizatorów by pozwoli mi zrobić z uczestnikami zawodów test, który zwykle robię studentom na pierwszym roku wykładów z ekonomii, tzw. ‘najmniejszy quiz polityczny świata’. (prezentacja dostępna jest tutaj, a oryginała amerykańska wersja tutaj). 

Quiz ten ma swoją kilkudziesięcioletnią tradycję. Do dzisiaj wypełniono go na stronie The Advocates of Self Government ponad 23 mln razy. Wymyślony został przed Davida Nolana, który uznał, że dychotomiczny podział na liberalizm i konserwatyzm (lewicę i prawicę) jest zbytnim uproszczeniem i może sprawiać trudności w poprawnym zaklasyfikowaniu jego poglądów. Zaproponował on by uczestnicy tego quizu wyrazili swoje opinie odnośnie pięciu problemów odnoszących się do spraw społecznych (politycznych) i pięciu problemów odnoszących się do spraw gospodarczych. To dwuwymiarowe spojrzenie pozwala na zaklasyfikowanie swoich poglądów do jednej z pięciu kategorii: socjaldemokratycznych (left liberalis), centrowych, konserwatywnych (right conservative), etatystycznych (autorytarnych) i liberalnych (libertarian).

Wyniki tego quizu przeprowadzonego wśród uczestników OWE trochę mnie zaskoczyły. Okazało się mianowicie, że na 96 odpowiedzi, 13 osób zadeklarowało się jako socjaldemokraci, 28 jako centryści, 6 konserwatyści, 14 etatyści i 35 osób uznało się za liberałów. Zastanawiający jest duży odsetek liberałów (36%) i niewielki konserwatystów (6%). Zwykle u moich pierwszorocznych studentów odsetek liberałów to kilkanaście procent, dominują zdecydowanie socjaldemokraci i centryści. Podobnie duże różnice występują w przypadku etatystów, 15% wśród uczestników OWE, a wśród moich studentów jest to zwykle kilka procent.

Ciekawe, że statystycznie wśród tych 30 prac jakie sprawdziłem powinno być ok. 10 o wyraźnych poglądach liberalnych, tymczasem takich prac, z lekkim tylko nastawieniem liberalnym, były dwie.

Wydaje mi się, że podobną niechęć do jasnego wyrażenia swoich poglądów przez uczestników OWE zaobserwowałem w trakcie ich wypowiedzi ustnych, w drugim dniu zawodów. Kiedy jednak delikatnie zachęcałem ich do jasnego zadeklarowania i wyrażenia swojej opinii, słyszałem często prorynkowe i proliberalne wypowiedzi.

Ciekaw jestem jak będzie na XXX olimpiadzie w 2017 roku. Za moją sugestią przyjęto hasło ‘Państwo a gospodarka’, jako myśl przewodnią tej olimpiady. Zaproponuję jako lekturę dla uczestników tej XXX olimpiady kilka książek o wyraźnym nastawieniu liberalnym, a może nawet uda się zaproponować ekonomistów z kręgu szkoły austriackiej?

PS Gwoli jasności, czerwona kropka na slajdzie nr 6 w tej prezentacji oznacza moje odpowiedzi w tym quizie.  


  • RSS