Witold Kwaśnicki

Własność, Wolność, Odpowiedzialność i Wzajemne zaufanie

Wpisy z tagiem: msp

We wrześniu planowana jest ‘III edycja Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw’. Tym razem przez trzy dni w Katowicach kilka tysięcy uczestników  (jak planują organizatorzy) będzie dyskutowało o tym jak poprawić sytuację Misiów i … (podobnie jak poprzednich edycjach) na gadaniu się skończy.

Impreza (‚imprezka’?) organizowana jest przez Regionalną Izbę Gospodarczą w Katowicach i Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Hasłem przewodnim tegorocznego Kongresu będzie „Współpraca i kooperacja firm sektora MŚP w wymiarze regionalnym, krajowym i międzynarodowym” (fajnie i modnie brzmi, prawda?). Jak chwalą się organizatorzy: „Dwie poprzednie edycje zgromadziły liczne grono ponad 6000 przedstawicieli świata biznesu, nauki, i polityki zarówno z Polski jak i zagranicy, którzy dyskutowali o szansach i barierach stojących przed mikro, małymi i średnimi przedsiębiorstwami”. Przejrzałem plany i opisy dwóch poprzednich Kongresów (dostępne są tutaj i tutaj). Retoryka, opis i argumentacja wszystkich trzech Kongresów jest podobna. Trochę inny szyk zdań, inaczej sformułowane hasła, ale niekiedy odnosiłem wrażenie jakby to była nowomowa z pamiętnych lat PRLu. Co jednak ciekawe, nie natknąłem się na jakikolwiek opis konkretnych efektów obu poprzednich Kongresów. Zadam też retoryczne pytanie: Czy ktokolwiek mógłby podać konkretny efekt dwóch poprzednich edycji? A może mali i średni przedsiębiorcy odczuli to w ich codziennej działalności i jest im z tego powodu lepiej, a ich firmy rozwijają się wspaniale i kwitną?

Zadbano naturalnie o to  by ilościowo wszystko było imponujące: „W ciągu trzech dni Kongresu zaplanowano kilkadziesiąt sesji panelowych oraz szereg warsztatów i spotkań, w których udział wezmą eksperci z kraju i zagranicy”. A o wadze spotkania świadczyć mają także honorowe patronaty Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, Przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuel Barroso oraz Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza.

Jak piszą organizatorzy: „Serdecznie zapraszamy Państwa do uczestnictwa w wydarzeniu. Udział w kongresie jest BEZPŁATNY. Rejestracji on-line można dokonać na stronie internetowej www.kongresmsp.eu, gdzie znajdą Państwo wszystkie inne niezbędne informacje.”

Wynika z tego, że to znów my, podatnicy zapłacimy za te fajerwerki.

Już bez komentarza, jako ilustracja wspominanej przeze mnie retoryki, zacytuję wypowiedzi mające promować III edycję Kongresu.

Tadeusz Donocik, Prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach: „Wydarzenie jest kontynuacją idei spotkania biznesowego sektora MSP. Dwie poprzednie edycje dały wyraz poparcia dla organizowania tej inicjatywy i przyczyniły się do wypracowania rekomendacji, które zostały przekazane na ręce władz, przedstawicieli Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego oraz przedstawicielom instytucji otoczenia biznesu i przedsiębiorcom. Mamy nadzieję, iż kolejna edycja Kongresu ponownie zgromadzi tak liczne grono odbiorców poszczególnych paneli tematycznych i wpisze się w kalendarz najważniejszych wydarzeń w regionie.”

 Zygmunt Łukaszczyk, Wojewoda Śląski: „Cieszę się, że po raz trzeci spotykamy się w Katowicach, aby  rozmawiać o kierunkach rozwoju sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Impreza ta już na stałe wpisała się w kalendarz istotnych dla gospodarki wydarzeń.  Tegoroczna edycja to dyskusja o współpracy biznesu, administracji i nauki w trzech płaszczyznach: regionalnym, krajowym i międzynarodowym. Wierzę, że wzorem poprzednich dwóch Kongresów wspólnie wypracujemy konkretne propozycje, a wnioski i rekomendacje z naszego spotkania będą ważnym głosem wspierającym działania polskiego rządu i Unii Europejskiej na rzecz sektora MŚP.”

Mirosław Sekuła, Marszałek Województwa Śląskiego: „Z ogromnym uznaniem odnoszę się do inicjatywy zorganizowania III Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Sektor MŚP stanowi siłę napędową gospodarki europejskiej, a z powodu silnego powiązania ze środowiskiem lokalnym oraz wpływu, jaki na nie wywiera, jest postrzegany jako główne ogniwo harmonijnego rozwoju regionów. Z satysfakcją obserwuję aktywizację środowisk gospodarczych ułatwiającą firmom nawiązywanie nowych kontaktów biznesowych. Dzięki sprawnemu przekazywaniu informacji, obecności wybitnych ekspertów i wymianie pozytywnych doświadczeń przedsiębiorstwa zyskują znaczącą pomoc w funkcjonowaniu w realiach unijnych. Samorząd Województwa stara się jak najlepiej wykorzystać potencjał funduszy unijnych, stanowiący bezpośredni mechanizm finansowego wsparcia MŚP.”

Andrzej Arendarski, Prezes Krajowej Izby Gospodarczej: „O sile gospodarek świata decydują nie tylko wielkie koncerny, co małe i średnie przedsiębiorstwa, które wywarzają większość produktu krajowego, tworzą ponad 90% nowych miejsc pracy i zarazem stanowią fundament stabilnego rozwoju klasy średniej w społeczeństwie. Przełomem dla działalności MSP w Polsce był rok 1989. Po ponad 20 latach funkcjonowania w warunkach wolnego rynku, widzimy jak znacząca rolę w procesie kształtowania nowego gospodarczego porządku odgrywają MSP. Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach jest doskonałą okazją do refleksji na ten temat.”

Przeglądając program III edycji Kongresu nie zauważyłem by był tam ktokolwiek ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, czy z Inicjatywy Firm Rodzinnych. Ciekawi mnie czy ZZP i IFR zostali zaproszeni na ten Kongres? Czy może z obawy by uczestnicy Kongresu  nie usłyszeli kilku cierpkich słów prawdy nie zaprasza się na takie propagandowe imprezy przedstawicieli niezależnych organizacji przedsiębiorców? A może ZPP i IFR świadomie rezygnują z udziału w ‘pokazówkach’?

Na miłej uroczystości w Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, życzyłem właścicielom  Małych i Średnich Przedsiębiorstw (MSP – czyli MiSiom) by mogli się cieszyć  jak największą liczbą beczek miodu, by doświadczali codziennych radości z kierowania z sukcesem swoimi firmami, a przede wszystkim by rząd nie psuł im smaku tego miodu, co rusz to wrzucając łyżkę dziegciu do beczki miodu. Jarosław Gowin wspomniał na tej uroczystości, że w ostatnim roku ok. 80% nowych miejsc pracy było stworzone przez małe przedsiębiorstwa. Przypomniałem sobie wtedy to co opowiadam studentom kiedy rozmawiamy o bezrobociu. Opowiadam wtedy o dwóch sytuacjach, które dobitnie pokazują jak sprzyjający klimat dla przedsiębiorczości pozwala przeciwdziałać zagrożeniom dużego bezrobocia.

Na przełomie lat 1970. i 1980. Stany Zjednoczone zagrożone były możliwością bardzo wysokiego bezrobocia spowodowanego dwoma wzmacniającymi się trendami. Z jednej strony wyraźnym spadkiem zatrudnienia przez wielkie firmy a z drugiej bardzo dużą liczbą młodych ludzi z wyżu demograficznego lat 1950/1960, którzy, jak to się nieładnie mówi, wchodzili na rynek pracy. Na szczęście administracja Ronalda Reagana świadoma zagrożenia podjęła działania i stworzyła dobre warunki do rozwoju małej i średniej przedsiębiorczości. Był to wspaniały okres dla młodych ludzi, którzy dumnie chodzili z wpiętymi w marynarki i w swetry plakietkami PC. Nie, nie oznaczało to Personal  Computer (wtedy komputery osobiste praktycznie nie były jeszcze znane). PC oznaczało Private Corporation – Prywatna Korporacja .
By uzmysłowić skalę zjawiska zróbmy proste obliczenia. Największe firmy sklasyfikowana na liście Fortune 500 zatrudniały w 1975 r. 16 mln pracowników z 86 mln zatrudnionych wówczas w USA (czyli udział był równy 19%). W 1997 roku udział ten spadł do 9% (zatrudnionych w dużych firmach było 11,5 mln z 128 mln zatrudnionych). Proszę zauważyć, że w ciągu tych 23 lat liczba pracujących w USA zwiększyła się z 86 mln do 128 mln! Z tego wynika, że małe i średnie przedsiębiorstwa  stworzyły  ok. 46 mln nowych miejsc pracy (o 42 mln wzrosła liczba pracujących,  a o 4,5 spadła liczba zatrudnionych w największych firmach amerykańskich). Warto przy okazji zauważyć, że największe pod względem obrotu firmy zatrudniają obecnie bardzo mało pracowników. Największa firma biotechnologiczna w 1994 roku zatrudniała 2100 ludzi, Microsoft zatrudniał w tamtym czasie ok. 10 000 ludzi. Firmy ‘dawnego przemysłu’, których obecnie już nie ma na liście Fortune 500, zatrudniały zwykle powyżej  100 000 osób. General Electric (jedyna firma, która nadal wchodzi w skład indeksu Down Jones’a od początku jego liczenia w 1896 roku) w 1980 roku zatrudniała 420 000 ludzi, w 1992 roku zmniejszyła zatrudnienia do 276 000. Co interesujące w tym okresie przeciętne tempo sprzedaży GE było równe 10% (może by tak poprosić menedżerów z GE by zarządzali korporacją Polska?).

Druga sytuację o której dyskutuję ze studentami to początkowe lata polskiej transformacji. W latach 1990-1993 liczba utraconych miejsc pracy w dużych przedsiębiorstwach (w związku np.  z likwidacją i prywatyzacją) to ok. 1,5 miliona rocznie. Bezrobocie w tym czasie wzrosło do ok. 16% w 1993 roku. Byłoby znacznie wyższe gdyby nie szybki rozwój małej i średniej przedsiębiorczości (w dużym stopniu dzięki uchwalonej 23 grudnia 1988 roku tzw. Ustawie Wilczka). W latach 1990-1993 w MSP powstawało rocznie ok. miliona nowych miejsc pracy. Od 1994 roku liczba nowych miejsc pracy powstających w MSP była większa niż traconych w dużych przedsiębiorstwach (w 1995 roku powstało w MSP ok. 500 tys. nowych miejsc pracy a utraconych w dużych przedsiębiorstwach było ok. 200 000). Bezrobocie zaczęło spadać, w 1997 roku było na poziomie 10% i zgodnie z trendem, można było oczekiwać, że w następnych latach  będzie to już bezrobocie jednocyfrowe.  Niestety tak się nie stało.  Małym i średnim przedsiębiorcom zaczęto przeszkadzać (do tej beczki miodu rząd coraz częściej wrzucał swój dziegieć). Liczba nowo powstających miejsc pracy w MSP spadała systematycznie, W 1998 roku było to już ok. 150 tys. Efektem tego było stale rosnące bezrobocie, w 2000 roku ponad 15%, w 2003 roku ponad 20%.

Od połowy lat 1990. w Polsce nie ma klimatu dla przedsiębiorczości i trzeba podziwiać heroizm polskich przedsiębiorców, że mimo wszystko sektor MSP rozwija się jako tako i, że dzięki nim w Polsce nie doświadczyliśmy recesji, a przez zainicjowany w 2008 roku kryzys, polska gospodarka przechodzi nie najgorzej. Wiele jednak wskazuje,  że możliwości dalszej walki z przeciwnościami jakie stwarza polski rząd wyczerpują się i polscy przedsiębiorcy dalej już ‘nie pociągną’.
Bezrobocie staje się znów wielkim problemem. Polski rząd musi zrozumieć, że należy powtórzyć  to co zrobione zostało 23-24 lata temu. Najwyższy czas na nową ustawę Wilczka: krótką, odwołującą wszystkie dotychczasowe krępujące polska przedsiębiorczość regulacje, zbudowanej na zasadzie ‘wszystko co nie jest zakazane jest dozwolone’ (a zakazów jest minimalna liczba!).

Rząd musie pokochać polskie MiSie!

Kochajmy polskie MiSie!!

Kolejna impreza na której pogadają sobie, pouśmiechają się do kamer, udzielą kilku wywiadów, w kuluarach pogadają np. o tym jak by tu zrobić następną imprezkę by móc się pokazać (za publiczne pieniądze), no i … dobrze pojedzą. Jak zwykle z tego nic nie będzie, poza zmarnowanymi publicznymi pieniędzmi. Kolegom z Brukseli będzie się można pochwalić, że ‘Polska dba o innowacyjny rozwój’, będzie co napisać w sprawozdaniach i mieć ‘czyste sumienie’, że dokonuje się heroicznych wysiłków by pomagać rozwijać się Polsce.

Na papierze, w  zapowiedziach Kongresu wszystko wygląda bardzo pięknie, czytamy tam: „Wydarzenie mające na celu stworzenie otwartej platformy wymiany opinii pomiędzy wszystkimi uczestnikami-beneficjentami proinnowacyjnych działań w naszym kraju, która posłuży do wypracowania konkretnych rozwiązań, przyspieszających proces transformacji polskiej gospodarki w kierunku modelu innowacyjnego.” Tego typu pustosłowia i deklaracje słyszymy co rusz przy tego typu wydarzeniach (a jest ich ogrom i ich liczba systematycznie rośnie. Odnoszę wrażenie, że im więcej imprez mających na celu ‘pobudzenie innowacyjnego rozwoju polskiej gospodarki’ tym gorzej jest z tą innowacyjnością w Polsce). Ciekawe, że nigdy po tego typu imprezach nie ma opracowań w których przedstawiane byłoby to co zrealizowano, a o czym dyskutowano na nich?

Zwykle ‘podpórką’ takich imprez są ‘sławne’ nazwiska i tak też jest w przypadku IV Kongresu Innowacyjnej gospodarki. Mnie jednak  najbardziej rozśmieszyła  lista ‘największych innowacyjnych firm’, które były obecne na Kongresach, do których zaliczone zostały m.in. ORANGE, PGNiG, AREVA, Citi Handlowy, PKO Bank Polski, PKN Orlen.

Hasłem ostatniej edycji Kongresu było: ,,Innowacyjność – jak to robią inni? Uczmy się od najlepszych!”. Czy  pokazano, od ostatniego Kongresu, od kogo i co nauczyliśmy się? Zawsze jednak można epatować liczbami: „W ciągu dwóch dni odbyło się 10 paneli dyskusyjnych, w których udział wzięło ponad 100 wybitnych przedstawicieli nauki, biznesu i polityki. W Centrum Nauki Kopernik odwiedziło nas około 700 gości, a poprzez portal Onet Biznes i Biznes.pl oglądało nas kilka tysięcy internautów.”

 Organizatorzy chwalą się, że „przy okazji Kongresu przygotowywane i publikowane są raporty na temat stanu polskiej gospodarki, po II Kongresie na ręce Pana Prezydenta złożony został dokument, zawierający rekomendacje i wskaźniki dla obszaru innowacyjnej gospodarki, dyskusja na ten temat była kontynuowana podczas III Kongresu.” Aż się prosi zapytać: I co z tego? Czy wynalazcy w Polsce maja się lepiej, czy firmy mają sprzyjający klimat do wdrażania innowacji? Na pewno, usłyszymy, że ‘dyskusja była kontynuowana przy okazji … (tutaj wstawić odpowiedni numer) Kongresu. 

W ostatnich dniach słyszelismy o sukcesach polskich studentów:
Polskie łaziki najlepsze na pustyni w Utah (Year of Records at 2013 University Rover Challenge)
Samoloty bezzałogowe Polaków najlepsze na świecie

Mam takie retoryczne pytanie: Czy te sukcesy to wynik imprez typu ‚Kongres Innowacyjnej Gospodarki’?

W poprzednim wpisie wspomniałem o tym jakie to wspaniałe udogodnienia szykuje polskim przedsiębiorcom Ministerstwo Gospodarki. No i stało się, tak jak pisałem, zgodnie z zaleceniem prezydenta Reagana, przedsiębiorcy nie dowierzając zapewnieniom rządu, raczej liczą na siebie i zawiązali Porozumienie Przedsiębiorców.

Ważnym, integralnym elementem tej nowo powstałej strony Porozumienia Przedsiębiorców jest otwarte Forum, które w zamierzeniu twórców PP ma być miejscem wymiany informacji MSP w Polsce. Zachęcam polskich przedsiębiorców do odwiedzenia strony PP i korzystania z tego Forum.

Powołane w 17 czerwca 2011 w Łodzi na Kongresie organizacji, Porozumienie Przedsiębiorców jest nieformalną siecią małego i średniego biznesu w Polsce oraz instytucji przyjaznych MSP w Polsce. (Warte przeczytania są apele Kongresu: do przedsiębiorcówdo polityków).

Cele porozumienia przedsiębiorców to:

  • Wspólne działanie na rzecz poprawy warunków funkcjonowania przedsiębiorstw w Polsce;
  • Stworzenie platformy wymiany informacji pomiędzy organizacjami MSP w Polsce oraz instytucjami przyjaznymi MSP;
  • Podejmowanie działań na rzecz powołania instytucji istotnych z punktu widzenia interesów małych i średnich firm w Polsce;
  • Obrona członków przed nieuprawnionymi działaniami ze strony organów rządu.

Ten ostatni cel jest wielce symptomatyczny, świadczy o odczuwanym na co dzień, przyjaznym stosunku polskich władz do drobnych przedsiębiorców.

Kiedy, chyba w 1995 roku, ogłoszono pierwszy rządowy program wspierania rozwoju małych i średnich przedsiębiorców to pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy było „kiedy zacznie się upadek polskiego sektora MSP?” Niedługo musiałem czekać by sobie na to pytanie odpowiedzieć, i tak to trwa od 17 lat. Co kilka lat rząd ogłasza kolejny program pomocy polskim przedsiębiorcom, a ci przedsiębiorcy miast uwierzyć w te zapewnienia, głoszą hasło:

Przedsiębiorcy wszystkich branż łączcie się!

Dotarla do mnie informacja o przeprowadzonym na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (
http://www.zpp.net.pl/
) badaniu preferencji wyborczych polskich przedsiębiorców z sektora MSP. 
 Warto stale podkreślać, że małe i średnie firmy (MSP) stanowią 99,8% wszystkich firm w Polsce, tworzą ¾ miejsc pracy oraz wytwarzają ok. 67% PKB.

Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie ZPP przez Dom Badawczy Maison w dniach 18-24 sierpnia 2011, na próbie 634 przedsiębiorców, techniką CAWI.

Trochę zaskakująca jest ogromna przewaga PO nad innymi ugrupowaniami (49% badanych zadeklarowało głosowanie na PO). W stosunku do powszechnych badań (publikowanych przez tzw. mass-media) bardzo małym poparciem  wśród przedsiębiorców cieszą się PiS (8%), SLD (6%) i PSL (2%). Niestety wszystkie inne partie ‚wrzucono do jednego worka’ i na te ‚inne partie’ glosować będzie chciało 14% badanych. Stosunkow dużo, bo 21% badanych’, zadeklarowało, że ‚nie zamierza głosować na żadną partię’. 

Cezary Kaźmierczak, Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, komentując te wyniki powiedział: „Badanie zrobiliśmy z czystej ciekawości – bowiem nie popieramy, ani nie zwalczamy żadnej partii politycznej, ani nie uczestniczymy w kampanii wyborczej. Ich wyniki są o tyle  ciekawe i niespodziewane, że pokazują absolutną dominację PO wśród polskich przedsiębiorców. Wizerunek czyni cuda.”

Ja ze swej strony dodałbym: ‚na bezrybiu i rak ryba’. Wydaje się, że PO wybierano zasadzie mniejszego zła. 

A może by tak zrezygnować z usług polityków?

Prawie
rok temu powstał Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, polecam ich stronę
internetową
. ZPP upomina 
się (patrz Manifest ZPP) o stworzenie dobrego klimatu dla rozwoju małych i
średnie firm (tzw. MiSi), którzy
w Polsce stanowią 99,8% wszystkich przedsiębiorstw, zatrudniają ¾
Polaków i wytwarzają 67% PKB.

Z inicjatywy ZPP, w Łodzi, 17 czerwca odbył
się Pierwszy Ogólnopolski Kongres Małych i Średnich Firm. Głównym celem
Kongresu było rozpoczęcia tworzenia poziomej platformy współpracy pomiędzy
organizacjami MSP w Polsce. Uczestnicy Kongresu podkreślali, że MSP mimo, że są
fundamentem na którym opiera się Polska nie tylko są nie są dostrzegani przez
kolejne rządy, ale wręcz dyskryminowani. Uczestnicy Kongresu w związku ze
zbliżającą się kampanią wyborczą wystosowali Apel do Polityków, w którym
czytamy m.in.:  „Apelujemy
do Was, w imię dobra Rzeczpospolitej, którą my w olbrzymiej części utrzymujemy,
w Waszym dobrze pojętym interesie, w interesie ¾ polskich pracowników, których
zatrudniamy  oraz naszym własnym:

- Obniżcie
koszty pracy
. Ubytki w budżecie Państwa z tego tytułu
uzupełnijcie z podatków konsumpcyjnych. Jedne z najwyższych kosztów pracy są
podstawową barierą rozwoju naszych firm i podstawową przyczyną bezrobocia wśród
Polaków.

- Uproście
system podatkowy
.  Obecnego systemu nie da się już
naprawić – trzeba stworzyć nowy. Prosty, przejrzysty, tani w poborze. Apelujemy
o to od lat. Sytuacja, w której profesorowie prawa piszą wielostronicowe
ekspertyzy dotyczące „zwolnienia przedmiotowego z VAT dla firm o obrotach nie
przekraczających 10 tysięcy Euro  rocznie", jest doprawdy groteskowa.
Nie zmieniajcie naszego państwa i prawa w kabaret.

- Zmieńcie
prawo
, żeby tak samo jak w stosunku do innych obywateli -
również w stosunku do przedsiębiorców – były przestrzegane podstawowe prawa człowieka. Chcemy
wiedzieć,  na jakich warunkach uczestniczymy w rynku, a nie dowiadywać się
nagle, że mamy zapłacić 5 lat wstecz podatki, o których istnieniu nie mieliśmy
pojęcia lub nagle zmieniła się  ich interpretacja".

Kongres zaapelował też do
przedsiębiorców
 o organizowanie się, wstępowanie do organizacji
przedsiębiorców, tworzenie własnych i  ich finansowe wspieranie. Jak
czytamy w Apelu: „Jako grupa nie popieramy  ani nie zwalczamy żadnej
partii politycznej, ale mamy wrażenie, że polskim politykom bardzo potrzebny
jest silny doping z naszej strony. Stwórzmy go. Nie chowajmy się  po
kątach licząc, że jakoś tam będzie. Nie będzie. Nie ma w Polsce innych
przedsiębiorców niż my i jeśli my nie będziemy potrafili się zorganizować,
nadal nie będziemy szanowani, a nasze prawa respektowane" – Uczestnicy
Kongresu postanowili powołać nieformalną sieć kontaktową POROZUMIENIE
PRZEDSIĘBIORCÓW I PRACODAWCÓW.

Jest szansa, że ZPP będzie pomocny
młodym absolwentom, pragnącym rozpocząć swoją działalność gospodarczą. Oby tak było,
życzę ZPP by pokazał jak faktycznie takim młodym ludziom można pomóc, że ich działania
będzie znacznie skuteczniejsze niż wszelkiego rodzaju  działania państwowe np. w formie (coraz to
śmieszniejszych) inkubatorów przedsiębiorczości (zwłaszcza tzw. akademickich
inkubatorów przedsiębiorczości), czy tzw. centrów transferu technologii.

Z całego serca życzę ZPP by stała się potężną
siła broniącą MiSi!


  • RSS