Władze województwa dolnośląskiego (podobnie jak władze innych województw) zobowiązane są do uaktualnienia strategii rozwoju przyjętej w 2005 roku. Kilka dni temu, 18 stycznia, odbyło się podsumowanie tzw. konsultacji społecznych Strategii Rozwoju Województwa Dolnośląskiego 2020. Projekt tej Strategii oraz krótkie sprawozdanie z konferencji podsumowującej można znaleźć tutaj. Tam też można znaleźć Sprawozdanie z konsultacji społecznych projektu Strategii. Kilka dni po tej konferencji odbyło się IV posiedzenie Komitetu Sterującego ds. Strategii (informacje o tym posiedzeniu tutaj i tutaj).

Co zastanawia to widoczne we wszystkich publikacjach i publicznych wystąpieniach (np. tutaj oraz tutaj) duże zadowolenie władz województwa z opracowanej strategii. Czy uzasadnione? Mam wiele wątpliwości.

W trakcie konsultacji zgłoszono ponad 2000 uwag do pierwszej ‘roboczej’ wersji Strategii (poddanej konsultacjom społecznym 8 listopada 2012 roku). Wydawałoby się, że po takiej dużej liczbie uwag Strategia powinna być znacznie zmieniona a przede wszystkim istotnie lepsza. Porównując projekty przed i po konsultacjach widać, że zmiany są niewielkie, niemalże kosmetyczne. Ten nowy projekt nie jest ani istotnie inny ani lepszy. Po co były zatem te konsultacje społeczne?

Byłem trochę zaangażowany w te konsultacje, m.in. organizując 5 grudnia 2012 r. otwartą debatę, na którą zaprosiliśmy jako panelistów w dyskusji wprowadzającej dwóch przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego i trzech przedstawicieli, mieszkańców Wrocławia, zainteresowanych zbudowaniem dobrej strategii rozwoju województwa dolnośląskiego. Napisałem też uwagi do projektu strategii i wysłałem te uwagi poprzez stronę internetową Urzędu Marszałkowskiego, specjalnie zbudowaną na potrzeby tych konsultacji. Niestety nie znalazłem tych  moich uwagi w spisie 2095 uwag ujętych w sprawozdaniu z konsultacji. Podejrzewam, że pretekstem do nie uwzględnienia ich było to, że wysłałem je 15 minut po północy 18 grudnia 2012 (konsultacje były do 18 grudnia, a ja w istocie wysłałem je po pierwszym kwadransie 19 grudnia 2012).

Dlatego pozwolę sobie poniżej zamieścić te moje uwagi, które wcale nie straciły na aktualności. W takim samym stopniu odnoszą się one do aktualnego projektu Strategii, ogłoszonego 18 stycznia 2013 roku, jak odnosiły się do projektu poddanego ‘społecznym konsultacjom’ 8 listopada 2012 roku.

W nocy z 18 na 19 grudnia 2012 roku napisałem:

Z góry przepraszam za bardzo ‘telegraficzne’ sformułowanie swoich uwag.  Z przyjemnością napisałbym dużo więcej, dogłębniej uzasadniając te opinie, jednakże chroniczny brak czasu nie pozwala mi na to.

Uwaga ogólna: to nie jest ‘aktualizacja strategii’, a nowa strategia. Nie widzę powiązań pomiędzy aktualną propozycją a Strategią z 2005 roku!

  • Zaletą tej nowej strategii jest jej zwięzłość i stosunkowo duża precyzja w wielu sformułowaniach. Pod tym względem można uznać ten dokument za znacznie lepszy niż poprzednia strategia.
  • we wstępie Pan Marszałek Rafał Jurkowlaniec pisze, że ‘końcowym efektem … będzie stworzenie strefy ekonomicznej silnie oddziałowującej na kraj i Europę”. Wiem, że nie jest to ‘poprawnie politycznie’, i umieścić należałby to w kategoriach marzeń, ale po to by zrealizować cele tej strategii, ta ‘strefa’ powinna być wolna, wręcz wolnorynkowa. Miło byłoby przeczytać coś w rodzaju ‘stworzenie wolnej strefy ekonomicznej’.  Faktem jest, że aby dwa filary (przedsiębiorczość i edukacja) o których mówi się w Strategii były filarami silnymi musi rozwój Dolnego Śląska być oparty na mechanizmach rynkowych, na inicjatywie oddolnej i procesach spontanicznego (samo)rozwoju. Te elementy tylko częściowo są obecne w tym projekcie Strategii. Według  mnie zbyt mało ten aspekt spontanicznego, oddolnego rozwoju DS jest podkreślony w tym projekcie.
  • Sformułowanie celu głównego i  ośmiu celów szczegółowych jest dalekie od poprawności metodologicznej. Cele te nie spełniają podstawowego wymogu możliwości oceny stopnia ich realizacji, nie są celami operacyjnymi. Przy takich sformułowaniach już teraz można powiedzieć, że, niezależnie od tego co się wydarzy, zawsze będzie można powiedzieć, że cele te zostały osiągnięte. Cóż to jest za cel ‘Nowoczesna gospodarka w atrakcyjnym środowisku’! Proszę się nie obrazić, ale to pachnie nowomową.
  • przedstawiona (na str. 13) analiza SWOT jest w dużym stopniu powtórzeniem tego co obecne jest od lat w wielu dokumentach. Brak w tej analizie hierarchii, ważności przypisywanych poszczególnym punktom. Poważniejszym zarzutem jest to, że w Strategii nie ma następnego kroku, który powinien się znaleźć w każdej strategii: jak przełożyć te elementy analizy SWOT na widoczne i skuteczne działania. Odnoszę wrażenie, że analiza ta to taki ‘kwiatek do kożucha’.
  • na pierwszym miejscu ‘Barier rozwoju Dolnego Śląska’ wymienia się: „Zmniejszająca się liczba aktywnych i przedsiębiorczych mieszkańców, …”. Szanowni Autorzy tej Strategii, to nie jest bariera, to jest skutek (rezultat) polityki regionalnej i państwowej ostatnich 15 lat!

Moje dwa najpoważniejsze zarzuty odnośnie projektu Strategii tyczą się gwarancji realizacji tej strategii, sposobu jej monitoringu, ewaluacji.

Rozdział dotyczący monitoringu ośmielę się nazwać skandalicznym. Zaproponowane tam wskaźniki, przypisywane poszczególnym celom szczegółowym, w żaden sposób nie pozwolą na ocenę stopnia realizacji poszczególny celów. Odnoszę wrażenie, że ktoś przypadkowo wybrał je (bo są np. modne i często przytaczane) nie zastanawiając się nad jakimkolwiek sensownym powiazaniem z tymi ośmioma celami szczegółowymi. Już znacznie lepszy sposób monitoringu realizacji Strategii przedstawiony jest w tzw. projekcie eksperckim ‘Strategii Rozwoju Dolnego Śląska 2020’  (pod redakcja prof. Janusza Zaleskiego). Wielka szkoda, że nie skorzystano z tej propozycji w przedstawionym oficjalnym projekcie Strategii. Tu nasuwa się generalna uwaga: pod wieloma względami projekt ekspercki jest znacznie lepszy od oficjalnego projektu Strategii. Wielka szkoda, że w tak niewielkim stopniu skorzystano z tego projektu eksperckiego.

Bardzo istotnym brakiem oficjalnego projektu Strategii jest brak gwarancji niezależności i obiektywności monitoringu oraz oceny (ewaluacji). Stworzenie kolejnej instytucji wewnątrz Urzędu Marszałkowskiego z pewnością zagwarantuje zadowolenie Pana Marszałka, ale nie pozwoli na obiektywną analizę wdrażania Strategii. Ten element monitoringu i ewaluacji powinien być powierzony niezależnej instytucji z szerokimi prerogatywami dostępu do wiedzy potrzebnej do dokonania tego monitoringu i ewaluacji.

Na koniec: Istotnym brakiem strategii jest niedostrzeżenie potrzeby poprawy etosu urzędnika instytucji publicznych (m.in. Urzędu Marszałkowskiego).   Urzędnik powinien spełniać rolę służebną wobec obywateli. Tego obecnie nie widać – tyczy się to urzędników pracujących na szczeblu województwa, powiatu, miasta i gminy. Nie powinno być tak, że mieszkaniec Dolnego Śląska idąc do urzędu czuje się ‘malutkim petentem’ z którym ‘wielki, ważny  urzędnik’ może zrobić wszystko.

Osobnym elementem jest problem rozrastającej się biurokracji i stale zwiększającej się liczby urzędników. To można byłoby wpisać w cel tej strategii, cel ten byłby operacyjnym i łatwym do weryfikacji: „Do roku 2020 zmniejszy się liczba urzędników o 30%, przy stale rosnącej poprawie jakości usług instytucji publicznych”.