Witold Kwaśnicki

Własność, Wolność, Odpowiedzialność i Wzajemne zaufanie

Wpisy z tagiem: wrecz-przeciwnie

Jak w zeszłym tygodniu, tak i dzisiaj w
poniedziałek poszedłem do kiosku Ruchu (a potem do Empiku) by kupić Wręcz Przeciwnie (co, mam nadzieję,
stanie ‘nową świecką tradycją’). Niestety nie mogłem go kupić; sprzedawcy powiedzieli
mi, że ‘tygodnika nie dowieźli’. Z przykrością opowiedziałem o tym moim
studentom (z którymi akurat w poniedziałki mam wykłady i którym polecam co
ciekawsze artykuły do poczytania). Dopiero późnym popołudniem mogłem zajrzeć na
stronę internetową Wręcz Przeciwnie (

http://www.przeciwnie.pl
/
) i tam przeczytałem
wyjaśnienie, że „z

przyczyn niezależnych od wydawcy „Wręcz Przeciwnie” tygodnik trafi do sprzedaży
w sieci RUCH we wtorek zamiast w poniedziałek.” Zatem należy uzbroić się w cierpliwość
i poczekać do jutra.

Bardzo pokrętnie brzmią natomiast tłumaczenia
RUCHu, że „nakład dostarczono do sprzedaży w niedzielę o 23.05 zamiast w sobotę
o 15”. Natomiast drukarnia i firma spedycyjna, twierdzą, że nakład dostarczony
został w terminie, ale nie został odebrany przez RUCH. Z kolei przedstawiciele
RUCH zaprzeczają jakoby w sobotę pojawiła się dostawa „Wręcz Przeciwnie”,
której odmówili przyjęcia.

Dziwne, że problemy dystrybucyjne w RUCHu dotykają akurat nowy, konkurencyjny
tygodnik (i to drugi raz w ostatnich tygodniach). Czyżby (podobnie jak to było
trzy tygodnie temu) chodziło o to by nie psuć dobrego nastroju ‘czynnikom’ (tym
razem w dzień po wyborach)?

Wspierajmy niezależną prasę i, wbrew wszelkim
przeciwnościom, czytajmy Wręcz Przeciwnie!

Z
przyjemnością, choć czasami z niepokojem, przeczytałem pierwszy numer ‘Wręcz
Przeciwnie
’. Trudno oczywiście wyrokować i wyrażać jakieś ogólne opinie na podstawie
jednego numeru. Można jednak powiedzieć, że ten pierwszy numer jest dobrym,
pierwszym krokiem w kierunku realizacji deklaracji: "Będziemy
nawiązywać w nim do najlepszych tradycji "starego" Wprost:
 
liberalnego
w sferze gospodarczej, konserwatywnego w sprawach obyczajowych i nie
bojącego się poglądów przeciwnych niż obecne w większości mediów."
Zobaczymy, czy będzie to trwałe.

Boje się by ta niezależność pisma nie była zwrócona
zbytnio w przedstawianie aferalnej strony naszej rzeczywistości, by nie
dominowała negacja. Na szczęście w wielu artykułach przedstawiono alternatywny,
pozytywny program działań i pozytywne strony naszej rzeczywistości.

Ważne jest też zrównoważenie krótkich,
bieżących artykułów z dłuższymi analizującymi bardziej dogłębnie wybrane tematy
(myślę tutaj zwłaszcza o ‘Szkoła beznadziei’ , ‘Ojciec dominator’, czy ‘Kościół
Tuska kontra Kościół Kaczyńskiego’). Cieszy mnie też sporo miejsca poświęcone
nauce.

Mam nadzieję, że od dzisiaj będę mógł mówić: ‘lubię
poniedziałek’, bo każdy tydzień będę zaczynał od lektury ‘Wręcz przeciwnie’.

Właśnie
dotarła do mnie informacja o decyzji Redakcji  o zmiany tytułu tygodnika na Wręcz Przeciwnie (patrz
notatka poniżej pt. Wprost Przeciwnie). Wydaje się to rozsądnym wyjściem, bo
dzięki temu możemy się spodziewać, że nowy Tygodnik ukaże się i będzie można go
kupić także w kioskach Ruchu. (Chyba, że konkurencja wymyśli kolejne kruczki
prawne i znów opóźni wydanie pierwszego numeru Tygodnika).

Tak
więc czekajmy spokojnie do po
niedziałku, 26 września by
kupić nowy tygodnik "Wręcz Przeciwnie"
 (www.przeciwnie.pl) i wesprzeć rozwój niezależnej myśli
w Polsce.

Jak piszą twórcy nowego
Tygodnika: „Zmiana tytułu tygodnika „Wprost Przeciwnie” na „Wręcz
Przeciwnie" i przesunięcie o tydzień wydania było spowodowaną niespotykaną
w historii wolnej Polski odmową kolportażu legalnie zarejestrowanego tytułu
przez mający niemal połowę rynku dystrybucji prasy RUCH. 

Aby nie dawać pretekstu do blokowania wyjścia naszego tygodnika na
rynek, zdecydowaliśmy zmienić nazwę na „Wręcz Przeciwnie”. Dla nas
najważniejsze jest, aby czytelnicy mogli przed wyborami otrzymać rzetelną
informację.”
 

P.S. Ciekawe,
że ze świecą szukać informacji o pojawieniu się nowego tytułu (nowego tygodnika) w opiniotwórczych
mediach (wielkonakładowych gazetach, czy w tych największych telewizjach).
Trochę można znaleźć (jak się człowiek postara) na niektórych witrynach
internetowych. Jak zwykle nasuwa się pytanie: "Kto za tym stoi?".


  • RSS